Przywitały mnie Panie Bibliotekarki i Uczestniczki, wszystkie w stosownych strojach:

Pani Bibliotekarki ujęły mnie tym, jak bardzo były przygotowane do rozmowy. Przeczytały opowiadanie zamieszczone na blogu i zadawały bardzo interesujące pytania:

Na które starałam się w miarę możliwości odpowiedzieć:

Rozmawiałyśmy o wychowywaniu dzieci, przemijaniu, o koniach i o winie morawskim:)

W bibliotece znalazł się nawet toczek i rękawiczki jeździeckie, czym byłam ogromnie wzruszona:

Dopasowałam się do otoczenia za pomocą kapci, co doskonale widać na zdjęciach.
Ogromnie dziękuję za to spotkanie i mam nadzieję, że niebawem znów się zobaczymy!
Pozdrawiam serdecznie wszystkie niesamowite, pewne siebie i tryskające energią panie z Oleśnicy.
Magdo super pomysl z ta noca i te stroje i kapcie... cudne po prostu!
OdpowiedzUsuń